fbpx

Lęk – tak dużo się o nim mówi, tak dużo już wiemy, a jednak… potrafi nas zatrzymać na całego.

Ba! potrafi nawet spowodować, że robimy krok w tył lub kręcimy się w kółko.

To, co ostatnio mocno ze mną zarezonowało to stwierdzenie, które pojawiło się na warsztacie Ania Stoitsi (wielkie dzięki za to zdanie klucz!), że uczucie lęku dotyczy przyszłości, że nie jest osadzone w teraźniejszości. Dotyczy to wszystkich obszarów zarówno tych związanych ze zdrowiem, relacjami, ale też obszarów zawodowych czy biznesowych.

Najczęstszy lęk w prowadzeniu albo myśleniu o własnej firmie krąży wokół pytań:
– czy zarobię?
– czy to, co proponuję jest wystarczająco dobre?
– czy ja jestem wystarczająco dobra w tym, co robię?
– czy sobie poradzę?
– czy to jest to, czym mam się zajmować?
– a co jeśli pójdzie coś nie tak?

Tych pytań jest o wiele więcej i czasem mnożą się w nieskończoność. Z jednego wynika kolejne i kolejne… I wprost genialnie nas zatrzymuje przed pójściem dalej. Czasem nawet boimy się popatrzeć, nie mówiąc o decyzji, o działaniu.
Jak widzicie, wszystkie te kwestie dotyczą przyszłości – coś się jeszcze nie zadziało, nie dzieje ale my już tam jesteśmy i to w jaki sposób! Jak do mnie to dotarło to miałam takie „wow, nieźle”.
Dlatego tak istotna jest uważność na tym co tu i teraz, tylko to się liczy. Nie wykluczam planowania i kreowania, bo to bardzo ważny fragment w prowadzeniu własnej firmy, ale warto do tego podejść zupełnie inaczej.
Mamy wolną wolę, wybór. To My kreujemy naszą rzeczywistość poprzez swoją energię. Myśli są energią. Dlatego w momencie, kiedy łapie Cię uczucie lęku to wróć do tu i teraz, uwolnij go i podejmij decyzję, przejmij stery i bądź odpowiedzialna za swoją przyszłość. Uwolnij to kurczowe przywiązanie do przekonań, do doświadczeń (często nie swoich!).
To co jest w nas, w środku to kreujemy (odbijamy) w naszej rzeczywistości.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby zaprzeczać i udawać, że go nie ma, zamiatać, chować do środka etc. – to wszystko super przykrywki, które nic nie wnoszą, nic nie zmieniają (no może zmieniają tyle, że odkłada się on w postaci chorób).
Jeśli jeszcze wciąż krążysz wokół myśli lękowych to polecam jedno zdanie, które mi bardzo pomaga i wiem, że wiele dobrego przynosi moim klientkom. Najprostsze zdanie pod słońcem: W MOIM ŚWIECIE, W RZECZYWISTOŚCI, KTÓRĄ STWARZAM JESTEM BEZPIECZNA. Tylko tyle i aż tyle. Na dzień dobry, na dobranoc, w każdym momencie kiedy poczujesz dyskomfort. To nie cuda, to działanie energii niosącej transformację 🙂

Spróbujcie 🙂

***********************************************************************

Jeśli myślisz o własnej firmie, ale wciąż wstrzymują Cię różnego rodzaju myśli, przekonania i odczucia lęku to zapraszam na kurs Planuję i otwieram firmę w rytmie Duszy. Tam oprócz planowania bardzo konkretnych działań i rozpisywania planu, będziemy uwalniać wszystkie myśli i emocje, które nas nie odżywiają, które nas blokują przed podjęciem kolejnych kroków i przed wyjściem do świata ze swoimi darami, potencjałem, talentem.

A do 6 grudnia obowiązuje promocyjna cena  Serdecznie zapraszam!
Więcej informacji: https://www.facebook.com/events/582882832564761/